^Powrót na górę

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Z nami rozwiniesz skrzydła

Roman PartykowskiWYWIAD Z P. ROMANEM PARTYKOWSKIM, NAUCZYCIELEM JĘZYKA ANGIELSKIEGO

Dzień dobry, panie Romanie. Znamy pana pierwsze imię, a jakie jest pana drugie i trzecie?
Moje drugie imię to Łukasz, a na trzecie wybrałem Arkadiusz.
Czy lubi pan uczyć młodzież?
Tak, ponieważ to dzięki nim poznaję nowe perspektywy patrzenia na świat. To w szkole spotykam ludzi, którzy mają zupełnie odmienne charaktery. To wśród młodzieży mam szerokie grono osób, które mogę uczyć języka angielskiego, jednocześnie czerpiąc z ich szerokiej wiedzy w wielu innych dziedzinach.
Będąc w naszym wieku, ucząc się w pierwszej klasie liceum wiedział pan kim chce zostać? Plany zostały zrealizowane?
Planów miałem wiele, jednak nie do końca się one spełniły. Chciałem być tłumaczem języka angielskiego, ale uczę w szkole, tutaj także tłumaczę, tylko w trochę innej formie. Chciałem być oczywiście koszykarzem, niestety zabrakło odpowiedniego pokierowania, dlatego teraz sam założyłem drużynę koszykarską w naszej szkole.
Jaki jest pana ulubiony kolor?
Mam dwa ulubione kolory i są to barwy mojego ulubionego zespołu koszykarskiego New York Knicks - blue and orange :)
A jaka jest pana ulubiona piosenka/film/kwiat i na końcu aktor?
Bardzo lubię piosenkę zespołu THE ROOTS „What they do” ale chyba jeszcze bardziej "Bleed it out" zespołu Linkin Park. Moim ulubionym filmem jest Stomp the Yard (Krok do sławy) a tuż obok niego film "He got game". Ulubiony kwiat to niebieski tulipan, a aktor to Keanu Reeves.
Jaka jest pana wycieczka marzeń?
Chciałbym przemierzyć Stany Zjednoczone od wschodniego wybrzeża do zachodniego. Przeznaczyłbym na to tyle czasu ile to tylko możliwe. Zwiedzałbym wszystkie możliwe atrakcje turystyczne.
Wielokrotnie opuszczał pan granice naszego kraju z uczniami w ramach warsztatów, wyjeżdżając do Bad Marienberg, ale czy oprócz tego jeszcze gdzieś pan był?
Oprócz tych wycieczek do Bad Marienberg w Niemczech byłem także na licznych innych wycieczkach. Miałem okazję zwiedzić Anglię i Szkocję, ale najlepiej wspominam wyjazd do Chorwacji gdyż było tam przepięknie. Chciałbym tam jeszcze nieraz powrócić. Często wyjeżdżam także z rodziną w polskie Tatry.
Ma pan jakieś zwierzę?
Mamy dwa koty. Starszy nazywa się Psotek, nietrudno się domyślić skąd nazwa. A młodsza wabi się Fruzia. Jak się dowiedziałem ostatnio, w slangu młodzieżowym „fruzia” jest określeniem bardzo ładnej dziewczyny, a poza tym bardzo lubię piosenkę rapera Łona "Fruzie wolą optymistów" :)
A jakie jest pana marzenie? Jaki prezent chciałby dostać pan pod choinkę?
Chciałbym kiedyś mieć możliwość uczestniczenia w finałowym meczu drużyny New York Knicks w najsłynniejszej arenie świata Madison Square Garden. Podczas wszystkich meczów panuje tam nieziemska atmosfera, a podczas finałowej rozgrywki trybuny tętnią życiem. A pod choinkę chciałbym przede wszystkim więcej wolnego czasu dla siebie i dla rodziny, a jako bonus nie pogniewałbym się za parę koszykarskich butów "Air Jordan XI Retro" :)
Woli pan góry czy morze?
W stu procentach wybieram góry. Jestem prawdziwym fanatykiem, miłośnikiem wędrówek po nich, wspinaczki, a potwierdza to napis na jednej z moich koszulek: "Tatry - moje miejsce na Ziemi".
Jaką pamięta pan najśmieszniejszą sytuację w szkole?
W Prima Aprilis postanowiliśmy jednemu klasowemu żartownisiowi zrobić mały wybryk. Poprosiliśmy jednego nauczyciela, aby zawołał go do siebie na chwilę w czasie lekcji. My, gdy on wyszedł, szybko opuściliśmy klasę, przechodząc do sali obok. On wrócił do klasy, jednak zobaczył tylko puste ławki, więc zaczął nas szukać w całej szkole. Gdy on zszedł piętro niżej, my wróciliśmy na swoje miejsca i jakby nigdy nic wróciliśmy do zajęć, robiąc to samo, co robiliśmy gdy on wyszedł po raz pierwszy. On zawiedziony, że nas nie znalazł, wrócił z powrotem do sali. Otworzył drzwi i przeżył szok, że my jednak nigdzie nie poszliśmy i że chyba coś mu się przywidziało - długo nie potrafił zrozumieć co się stało :)

Co pan uważa za swój największy zawodowy sukces?
Może odpowiem trochę nietypowo, nie wymieniając nazwisk laureatów konkursów, czy też średnich procentów zdobytych przez uczniów na egzaminie maturalnym i gimnazjalnym. Uważam, że moim największym sukcesem jest "zarażanie", w pozytywnym znaczeniu, pasją do języka angielskiego sporej ilości osób. Staram się, aby jak najwięcej młodych ludzi, Was uczniów, chciało się uczyć tego języka, którego znajomość jest dla mnie tak jakby posiadaniem "drugiej duszy". A poza tym języka angielskiego można się uczyć zawsze i wszędzie - w domu, w pracy, w autobusie, grając na komputerze, przeglądając strony internetowe, słuchając muzyki czy też oglądając filmy - English is fun!
Gorąco dziękujemy za udzielenie odpowiedzi na nasze pytania i życzymy dalszych sukcesów zawodowych!

Wywiad przeprowadzili:
M. Luszczyk, A. Zowada
Dobrzeń Wielki - grudzień 2016

Marcin Luszczyk przeprowadza wywiady z nauczycielami. Wyjawia ich sekrety, marzenia...
IMG 2745

szkola odkrywcow talentowszkola z klasalogo d malegobipszkolapromujacazdrowie wyszpszkolne kolo mediatorow